Zydeco Flow

15 lipca 2011 (scena przy ul. Kościuszki 82)

Zydeco Flow Dużo sobie obiecywaliśmy po koncercie Zedeco Flow, mając w pamięci zeszłoroczny, niesamowity koncert Dwayne Dopsie & The Zydeco Hellrairers podczas suwalskiego Festiwalu. Trudno uciec od porównań obu koncertów i zespołów, choć samo słowo „zydeco” w nazwie wcale nie musi oznaczać stricte tego gatunku muzyki.
Oba zespoły zagrały bardzo żywiołowo, można odnieś wrażenie, że muzyka wydobywana była nie tylko z instrumentów, ale z całego ciała poszczególnych muzyków. Oba miały dość liczną obsadę i narzuciły publiczności niesamowite tempo odbioru dźwięków.
Jednak Zydeco Flow nie jest zespołem grającym zydeco w czystej postaci, a jedynie czerpie z niego inspirację, dodając elementy rocka, country, bluesa, jazzu i muzyki folkowej. Zachowany jest natomiast dynamiczny rytm i wiodąca rola akordeonu.
Nasze oczekiwania zostały w pełni zaspokojone, bo usłyszeliśmy eksplozję dźwięków i zobaczyliśmy szalone show. Jedyny mankament to zbyt mała scena dla tak dynamicznego zespołu i muzyki. Chętnie widziałbym ich za rok na dużej scenie i pełnej oprawie świetlnej. Bo to jest miejsce dla prawdziwych showmanów.

Napisz komentarz