Perfect

15 lipca 2011 (scena przy ratuszu)

Perfect Przyznaję, iż do tego zespołu mam stosunek ambiwalentny, ale nie czas i miejsce na wyrażanie opinii o Perfekcie jako takim.
Ciężko do czegoś się przyczepić. Zespół zaprezentował swe największe hity i nie tylko (cóż, nowe kawałki są nijakie). Szkoda tylko, że przynajmniej na chwilkę nie zagrał na bluesowo – tym bardziej, że w składzie ma Dariusza Kozakiewicza (vide: płyta „Blues” Breakoutu). Co prawda Markowski schodząc na parę minut ze sceny zapowiedział bluesowe granie, ale zamiast tego usłyszeliśmy solówki poszczególnych instrumentalistów. Co ciekawe, zaistniała sytuacja nie spodobała się sporej części publiczności, która pewnie utożsamia Perfect tylko i wyłącznie z osobą Markowskiego.
Takich tłumów nie było na SBF chyba nigdy – nawet na Dżemie w 2008 roku. Od razu rzucało się w oczy i na uszy, że Perfect przywiózł swoich oświetleniowców i akustyków. Aczkolwiek pod sceną było troszkę za głośno ;) Co ciekawe, dwa tygodnie później zespół zagrał na… mrągowskim Pikniku Country.

Napisz komentarz