Dwayne Dopsie & The Zydeco Hellrairers

16 lipca 2010 (scena w Parku Konstytucji 3 Maja)

Już na wstępie muszę dobitnie podkreślić, iż dla wielu występ amerykańskiego akordeonisty z zespołem był nie tylko największą niespodzianką, ale wręcz najlepszym występem jak nie całego festiwalu, to na pewno piątku. Od samego początku The Zydeco Hellrairers narzuciło niesamowite tempo, porywając festiwalową publiczność do szaleńczej zabawy. A pojawienie się na scenie Dwayne’a Dopsiego doprowadziło ludzi wręcz do wrzenia. Na pierwszej „linii boju” akordeonistę wspierał saksofonista oraz tarzysta (no sorry, ale jakoś nie potrafię znaleźć odpowiedniejszego słowa dla człowieka grającego na tarze ;) ). Zwłaszcza ten drugi robił niesamowite show sceniczne. Dopsi, żeby nie być gorszy, niemalże latał po scenie, ba! nawet wśród publiczności, czym wywoływał popłoch wśród ochroniarzy…
Nie dałem się do końca porwać ogólnemu szaleństwu. Troszkę za dużo w tym wszystkim było galopady. Moje zdanie tu się jednak nie liczy. Publiczność, dziennikarze, fotoreporterzy byli wniebowzięci. W ten oto sposób Dwayne Dopsie z The Zydeco Hellrairers ukradł show Mike’owi Taylorowi…

Zapraszam na krótki pokaz możliwości zespołu oraz zdjęcia:

Napisz komentarz