Joe Bonamassa


17 lipca 2009 (scena przy ratuszu miejskim).

Zwieńczeniem drugiego dnia Festivalu – jeżeli chodzi o sceny główne – był koncert Joe Bonamassy. Ocena jego występu nastręcza pewne kłopoty. Jedni byli zachwyceni warsztatem Amerykanina, jego „wymiataniem”. Drudzy – marudzili, że nie ma w tym duszy. Bez bicia przyznaję, że należę raczej do obozu malkontentów. Doceniam umiejętności techniczne, profesjonalizm, tym niemniej jak dla mnie mieliśmy tu do czynienia z przerostem formy nad treścią…
Bonamassa strasznie grymasił przed przyjazdem, podobno lista jego zachcianek wypełniała trzy strony. Jakby tego było mało, autobus – sypialny, wypożyczony w Niemczech – utknął gdzieś pod Wyszkowem. W wyniku tego artysta dotarł do Suwałk ze sporym opóźnieniem. Wydaje się jednak, że z grodu nad Czarną Hańczą wyjeżdżał już w dużo lepszym nastroju…

Joe Bonamassa Joe Bonamassa Joe Bonamassa

Joe Bonamassa Joe Bonamassa Joe Bonamassa Joe Bonamassa

Joe Bonamassa Joe Bonamassa Joe Bonamassa

Koncert Joe Bonamassa na Suwałki Blues Festival 2009