Jeremy Spencer & Trond Ytterbo Band
19 lipca 2008 (scena przy ratuszu miejskim)
Jeszcze w 2005 roku nazwisko Jeremy’ego Spencera kojarzyli chyba li tylko najzagorzalsi bluesfani, którzy mogli pamiętać go jako gitarzystę pierwszego składu Fleetwood Mac. Po czterech latach – czyli w 1971 roku – muzyk opuścił szeregi tej legendarnej grupy, na co wpłynęło jego zainteresowanie niekonwencjonalnymi ruchami religijnymi. Z niebytu artystycznego wydobyli Brytyjczyka w 2005 roku Norwegowie z Notodden. Nagrany bowiem z Trond Ytterbo Band krążek Precious Little, spotkał się pochlebnymi recenzjami, pozwalając artyście świętować triumfalny powrót.
Można, rzecz jasna, dyskutować, czy tak stonowana muzyka może stanowić kulminację tak dużej imprezy. Tym niemniej trudno nie docenić pięknych nutek granych techniką slide. Co prawda nie raz na festiwalu gitarzyści używali metalowej rurki – chociażby Chip Jordan i John Studebaker – ale żaden nie robił tego z taką gracją jak Spencer. Brytyjczyk indagując publiczność w sprawie gitary B.B. Kinga (gra na Lucille) pokazał swój instrument i stwierdził, że jego nosi nazwę NONA…







