Chip Jordan & VooDoo Soup

Chip Jordan & VooDoo Soup18 lipca 2008 (scena w parku Konstytucji 3 Maja)
Granie na scenach głównych zainaugurował koncert Chipa Jordana z VooDoo Soup. Usłyszeliśmy blues-rocka, kojarzącego się z południowymi stanami. Jak to zwykle „litewski” Amerykanin starał się czarować konferansjerką i wizualnymi popisami gitarowymi – m.in. grą z instrumentem za plecami. Tak więc było co oglądać, ze słuchaniem nieco gorzej. Było nawet fajnie, ale nie byłbym sobą, gdybym o czymś nie napisał. Bogdan Topolski nie lubi, gdy się o tym mówi, ale – i to nie tylko moim zdaniem – w przypadku Chipa mamy do czynienia z kuglarskimi zagrywkami. Mówiąc jaśniej, nie dysponuje takim warsztatem instrumentalnym, ażeby przyćmić towarzyszący mu zespół – notabene specjalnie w tym celu stworzony. A że i wokalistą jest przeciętnym…
Jako ciekawostkę można dodać, że był to bodajże ostatni wspólny występ Chipa Jordana z VooDoo Soup. Amerykanin wrócił do Stanów.

Chip Jordan & VooDoo Soup Chip Jordan & VooDoo Soup Chip Jordan & VooDoo Soup

Chip Jordan & VooDoo Soup Chip Jordan & VooDoo Soup Chip Jordan & VooDoo Soup