Projekt Północny-Wschód
5 stycznia 2011 (Piwiarnia Warka)
Zespół ten powstał ładnych parę lat temu, ale jest efemerydą – grywa niezmiernie rzadko. Patrząc przez pryzmat składu, grupę należałoby uznać za mutację Night Come (z tym, że Leszka Wiszniewskiego za perkusją zastępuje Jurek Korzun) bądź VooDoo Soup (a Andrzeja Jasińskiego – Bernard Kryszpin).
Reasumując na scenie zobaczyliśmy:
- Marka „Białego” Brzezińskiego – śpiew i harmonijka ustna
- Bogdana „Topola” Topolskiego – gitary
- Krzysztofa „Filipa” Filipkowskiego – instrumenty klawiszowe
- Gerarda Kryszpina – gitara basowa
- Jerzego Korzuna – perkusja
Jak to zwykle ostatnio bywa, nasza ekipa była obecna jedynie na pierwszym secie. W czasie jego trwania usłyszeliśmy przede wszystkim utwory z repertuaru The Doors – m. in. „Soul kitchen” czy „Roadhouse blues”. Muzycy sięgnęli też po piękny kawałek Jimmy’ego Hendriksa – „Little wing”.
Byliśmy świadkami zwięzłego, ale niewątpliwie udanego koncertu. Wiadomo, wystąpiła ścisła czołówka suwalskich instrumentalistów. Co do wokalu: przyznaję, iż nigdy nie byłem wielbicielem Białego, ale bez bicia muszę przyznać, że tym razem zaśpiewał całkiem, całkiem.
Co prawda można dyskutować nad akustyką Warki, ale cóż, w grodzie nad Czarną Hańczą nie ma klubu muzycznego z prawdziwego zdarzenia.